Pragnę Cię. To nie ulega wątpliwości. Jesteś moim jedynym i najprawdziwszym marzeniem. Pokochałam Cię całą sobą i nikt ani nic tego nie zmieni.

 

Wszystko przypomina mi Ciebie. Mężczyzna na ulicy, który stojąc tyłem do złudzenia przypomina Ciebie. Ciepły wiatr przypominający letnie wieczory spędzone w Twoim towarzystwie. Piosenka w radiu o Miłości takiej jak nasza. Sporty oglądane w telewizji przywodzące na myśl wspólną noc, gdy wróciłeś cały poobijany z zawodów. Mijane w drodze do pracy studio tatuażu uruchamiające w mej głowie widok Twojego  seksownego  ramienia, do którego tak wielbiłam się przytulać. Szare dresy na wystawie sklepu w galerii, przypominające Twoje-te, w których lubiłam Cię najbardziej i jednocześnie najchętniej się ich z Ciebie pozbywałam. Srebrne Audi na drodze pobudzające wyobraźnię do tego stopnia, że myślę już tylko o tym, by znaleźć się teraz z Tobą w lesie na tylnej kanapie Twojego małego, ale tak bardzo wygodnego Auta. Samotne spacery brzegiem jeziora mówiące cicho, że w podobnym miejscu poznałam Ciebie-Miłość mojego życia. Wyprawy rowerowe do lasu, gdzie oczyma wyobraźni widzę to, czego nie zdążyłeś nigdy zrobić-ja przywiązana do drzewa i Ty robiący ze mną wszystko, czego dusza zapragnie. Soczyste „kurwa” na przystanku wykrzyczane przez spóźnialskiego gościa, dzięki któremu oczyma wyobraźni widzę Twoją podnieconą twarz chwilę przed „końcem”…

Więc jak mam zapomnieć, skoro ten świat tak natarczywie mi przypomina, że byłeś?