Jak zacząć? Co powiedzieć? Chcę, żeby to była pamiątka tego, co nas łączyło. Wspomnienie tego, co przeżyliśmy… Wiem, że tu zaglądasz. Więc to będzie też pewnego rodzaju pożegnanie z Tobą. Mam nadzieję, że wrócisz tu czasami, żeby powspominać Miłość Naszego Życia. A więc…

 

Kochany R.

Kochałam Cię. Kochałam Cię miłością najsilniejszą z możliwych. Miłością, którą mogłabym obdzielić pół Polski. Miłością trudną, ale jakże prawdziwą. Kochałam Cię na dobre i złe.

Kochałam Cię od samego początku. Choć długo przed Tobą ani sobą nie potrafiłam się do tego przyznać. Kochałam Cię już wtedy, kiedy leżałam w Twoim łóżku i pocałowałeś mnie pierwszy raz. Kochałam Cię, kiedy pojechaliśmy nad morze z Twoim bratem i jego żoną. Kochałam Cię, kiedy próbowaliśmy przeżyć swój pierwszy raz i ktoś nam mocno przeszkadzał. Jeszcze bardziej pokochałam Cię kiedy ugotowałeś mi pyszne spaghetti. Zakochiwałam się bez pamięci w głębokim brązie Twoich oczu, kiedy patrzyłeś na mnie z pożądaniem. Pokochałam z całego serduszka każdy fragment Twojego ciała, które chciałam dotykać i poznawać wciąż na nowo. Kochałam nad życie Twoje dłonie, którymi dotykałeś mnie tak delikatnie a zarazem stanowczo i zdecydowanie. Nie potrafiłam obejść się bez smaku Twoich ust, którego nie zapomnę do końca życia. Wielką miłością obdarzyłam Twoją skomplikowaną i intrygującą osobowość. Uczuciem bezgranicznym zapałałam do Twojego specyficznego poczucia humoru. Miłością mojego życia okazała się Twoja ironia.

 

 

Co by się nie działo, pamiętaj. Proszę…